Najważniejsze #informacje ze świata mediów

Browse By

Sportlight #224 Champions League Edition

Kolejka numer pięć – awansujących znamy, są też sensacje i rewelacje! A dzisiaj o Liverpoolu, którego spotkał powrót w stylu tego ich sprzed 12 lat, a także o polsko-polskim pojedynku. Nie w kontekście politycznym! Dwa dwa cztery, ruszamy!
[intro]

Sponsorami Czempions Ligi są dostawcy skrótów na YouTube! Danke, dziękuję, thank you, spasiba!

We wtorek byliśmy w Sevilli na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan, gdzie tamtejsza Sevilla podjęła w piątej kolejce gier ekipę Liverpoolu FC. Sevilla przed tą kolejką miała 7 pkt na koncie, Liverpool 8 i prowadzene. Kto odniósł triumf? Mecz sędziował Niemiec Felix Brych. A mecz rozpoczyna się teraz! Otwarcie wyniku nastąpiło już w drugiej minucie. Coutinho z rożnego… FIRMINO DOCHODZI I GOOOOOOOOL, 0:1 DLA LIVERPOOLU, CÓŻ ZA WBICIE DO BRAMKI! W 13 okazję miała Sevilla, ale piłka poszła w boczną siatkę. W 17 niezwykły pech ich spotkał, bo Ben Yedder oddał strzał, piłka uderzyła w słupek, poturlała się po linii bramkowej, by defensor The Reds mógł wybić piłkę. Chwilę później jego strzał po ziemi poszedł tuż tuż obok bramki. No TYLE zabrakło! W 21 Liverpool zaatakował, strzał Firmino został wybity na korner. A była 22 minuta. Wrzutka I GOOOOOOOL! SADIO MANE, JUŻ DWA ZERO PROWADZI LIVERPOOL W SEVILLI! Nadspodziewanie łatwo idzie podopiecznym Jurgena Kloppa. Trzydziesta. Mane idzie, jest sam na sam, uderza, piłka odbita, SAM JEST FIRMINO I GOL, ZERO TRZY. Naprawdę, to było tak łatwe, jak kradzież dziecku cukierka! Kolejne okazje Liverpoolu były jednak niecelne. No i tyle było do przerwy! Po przerwie w zawodników Sevilli wstąpiły jakby nowe siły, jakby ktoś zasadził im kopa w tyłek! W 51 rzut wolny. Wrzutka na Ben Yeddera, BEN YEDDEEEER, GŁÓWKA I JEDEN TRZY! Czyżby powrót? Tylko Liverpool wrócił z 0:3 do tej pory w Lidze Mistrzów! Te siły dalej z nich nie ustępowały, walczyli jak lew o pożywienie, w 59′ Ben Yedder został sfaulowany w polu karnym przy próbie przejęcia piłki, co oznaczało karny. Podszedł poszkodowany w sześćdziesiątej. Ben Yeddeeeeeer…. I DWA TRZY!…ale ale! Sędzia nakazuje powtórzenie karnego, bo doszło do błędu. Ten strzał trafił w prawy dolny róg. No to jeszcze raz! Ben Yedeeeeeer…..I DWA TRZY! NA PEWNO! Tym razem w lewy dolny róg, bo Carrius myślał, że znowu strzeli w prawy dolny! Nie ma tak dobrze! Powrót Sevilli był coraz realniejszy, remontada wisiała w powietrzu! A Klopp dalej myślał, co może poprawić, aby nie stracić kolejnej bramki! W 61′ groźna wrzutka na pole karne Liverpoolu jednak piłka nie trafiła do siatki, podobnie parę chwil potem. W 81′ Mane mógł postawić kropkę nad „i” i trafić do bramki, piłka jednak zeszła za wysoko i nie trafił do siatki. No ale już mamy trzecią minutę doliczonego. Rzut rożny dla Sevilli. Wrzutka…odbicie od głowy… PIZARROO, PIZAAAAAAAAROOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!!!!!!!!!!!!! GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!! TRZY TRZY, ONI WRÓCILI, CO ZA SPOSÓB NA WYRÓWNANIE! NAJLEPSZE SCENARIUSZE FILMOWE NAWET BY TEGO NIE PRZEWIDZIAŁY! CO TO BYŁ ZA POWRÓT, CO ZA NIESAMOWITA PASJA, WALKA DO SAMEGO KOŃCA! A Carrius tylko się rzucił. A Klopp się patrzył. I patrzył. I patrzył. I pewnie dalej się teraz patrzy, bo już jest długo po meczu, ale on dalej się patrzy! Dokonał się powrót, który, co prawda, kilka dni później przebił powrót Schalke z 0:4 do 4:4 w derbach z BVB, ale w historii Ligi Mistrzów już nie trzeba przywoływać tylko Liverpoolu z Milanem. Teraz można przywoływać Sevillę. W meczu z Liverpoolem! Dostali od losu nauczkę. A piłkarze Sevilli kopa w tyłek, bo trener Berizzo powiedział im o raku prostaty. Myślę, że to piękny sposób na pobudzenie emocji i chęci do walki pilkarzy. Powiedzenie o własnej chorobie. Ten przypadek pokazuje, że piłkarze są w stanie poświęcić się dla swojego trenera. Piękne. A Berizzo trzeba życzyć powrotu do zdrowia! Statsy: Possession: 71 (%) 2, Attempts: 11 (6) to 13 (7), Yellow cards: 2 to 3.

THE CHAMPIONS!

W środę ugościły nas progi Constant Vanden Stock pod Brukselą, gdzie tamtejszy Anderlecht (ponownie z Teo w składzie) podjął Bayern Monachium (z seniorem Lewym!), który właściwie awans do rundy szesnastu ma w kieszeni. Anderlecht raczej powalczy sobie o Ligę Europy, bo Bayernu nie przebiją, a o PSG mogą pomarzyć tak, jak ja o pojedynku 1 na 1 z Ronaldo! Celtic tymczasem walczył o tej samej porze z PSG….ekhem, „walczył”! A mecz sędziował Anglik Anthony Taylor. Starcie rozpoczyna się teraz i pytanie, kto będzie lepszy? Statystyki wskazują na Bayern, ale Anderlecht lubi czasem sprawiać niespodziewanki! Już w ósmej Teodorczyk próbował wykorzystać błąd obrońców Bayernu, ale Urleich odbił piłkę. W 17′ kolejna okazja Anderlechtu, piłkę znowu wybił zastępca Neuera. W 26 Robben zszedł na lewą nogę i nie było bramki. W 28 kolejną szansę Anderlechtu zaprzepaściła główka nad bramką. W 33 po złej wrzutce i uderzeniu Vidala, Lewy próbował dobić, ale piłkę wybił bramkarz Anderlechtu. W 44′ James Rodriguez zastąpił na boisku Thiago, którego złapał mały uraz. Tyle działo się do przerwy, a więc było bezbramkowo! Po przerwie w 51′ okazja Bayernu. Tollisso dostaje piłkę od Jamesa w pole karne, Tolisso po ziemi, LEWANDOWSKIIIIII GOOOOOOOOOOL! I ZERO JEDEN DLA BAYERNU! Właściwie to gol na pustaka, bo przechytrzyli Selsa, ale gol to gol, bramka to bramka! Ale w Hiszpanii czasem to tego nie oznacza! Pozdro dla kumatych! W 56′ kolejna okazja Lewego, ale został zatrzymany. W 63′ okazja bramkowa dla Anderlechtu. Wrzutka w pole karne, Teodorczyykkkk….HANNNIIIIIIIIII GOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!! I JEST REMIS NA CONSTANT VANDEN STOCK! Piłkę Polak zbił głową, a Hanni uderzył po ziemi i tak oto wynik się zrównał. W 68′ próba zaskoczenia Lewego, która mu się nie udała, a dobitka Jamesa poleciała nad bramką. Siedemdziesiąta druga i rzut wolny, ale uderzenie głową po wrzutce niecelne. Siedemdziesiąta siódma. Kimmich schodzi na prawe skrzydło, Joshua Kimmich dośrdokowuje, TOLISSO I GOOOOOOOOOOOOOOOL! JEDEN DWA DLA BAYERNU, ALEŻ FANTASTYCZNIE RZUCIŁ SIĘ DO TEJ PIŁKI! Był sam, jeszcze go chronił obrońca, ale ten rzut za piłką był niezwykle skuteczny. Już raczej Bayern pozostanie z tym triumfem do końca! W 85 Tollisso miał zansę na podwyższenie, jednak Sels wybronił piłkę. W 88 była wrzutka na pole karne Anderlechtu i GOOOOOOOOOOOOL, ale to jednak był spalony! I tyle na dzisiaj, 1:2 dla Bayernu, wynik, który klepnął klepnięty awans do rundy szesnastu, to jakoś nie było trudne, ale za to ważne, że coś się działo! Statsy: Possession: 39 (%) 61, Attempts: 13 (5) to 17 (5), Yellow cards: 2 to 3.

I tym akcentem kończy się 224 wydanie, mam nadzieję, że będziecie już w ten weekend, za dziś dzięki i do zobaczenia następnym razem, trzymajcie się!

[outro]

Sponsorami Czempions Ligi byli dostawcy skrótów na YouTube! Danke, dziękuję, thank you, spasiba!

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on PinterestPrint this pageEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *