Najważniejsze #informacje ze świata mediów

Browse By

Sportlight #229

STAŁO SIĘ! Coutinho dołączył do Barcy, a do Liverpoolu van Dijk! Ponadto Costa wrócił do Atletico, a Barkley poszedł do Chelsea.  Więc drżyj Internecie, bo w 229, ćwierćfinałowym odcinku Sportlighta o karuzeli transferowej, która kręci się jak szalona!

Jak doskonale pamiętacie, ostatnie lato, oprócz gdybania, czy Neymar przejdzie do PSG, czy nie, zdominowały pogłoski o ewentualnym następcy Brazylijczyka w Blaugranie. Brazylijczyka  miał zastąpić Brazylijczyk, filar Liverpoolu, a więc Lucas Leiva!    Philippe Coutinho. Transfer lewoskrzydłowego The Reds miał być klepnięty już parę dni po tym, jak Neymar odszedł do Paryża, ale z godziny na godzinę okno się coraz bardziej zamykało. Wreszcie pojawiła się informacja mocno nieoficjalna, że Duma Katalonii odłoży jego transfer do okienka zimowego. A poza tym Coutinho zaczął cyrk z kontuzją i rzekomym odmawianiem gry dla Jurgena Kloppa! Patrzcie, co za cwaniak! No i cóż, okazało się to być prawdą, że styczeń, okienko zaczęło się ponownie od pogłosek transferowych o transferze „Cou”. I transfer wkrótce stał się faktem, Felek wylądował na Camp Nou za 120 milionów € do 2023 roku, a Liverpool dostanie trochę hajsu ,gdy „Cou” strzeli 25 bramek, 50 bramek – no wiecie, takie kamienie milowe! Co wróżę jemu? Jeżeli będzie tak dobrze dysponowany, jak w Liverpoolu, to może nawet stworzyć się trio MSC, na pewno zabójcze, już nie mówiąc o obecnym zabójczym duo Leo Messi – Jordi Alba na prawej flance, bo to już robi miazgę! A Real się potyka i dlatego ma zimę stulecia! Początki mogą być trudne, może też tak być, że Coutinho będzie zaczynał mecz na ławce i dopiero w późnych fazach meczu, gdy wszystko będzie rozstrzygnięte, zawita na boisko. Jednak ja wierzę w Ernesto Valverde i w to, że da szansę jeszcze młodemu Brazylijczykowi w pierwszym składzie. 120 milionów zobowiązuje!

A teraz odwróćmy sytuację i przenieśmy się na Anfield! Z tego stadionu odszedł Coutinho, a zawitał defensor Southampton Virgil van Dijk! Tak, pewnie pamiętacie niezłe zamieszanie latem z nim, że ostatecznie Liverpool FC zrezygnował z jego transferu i postawił na okienko zimowe. Transfer stał się faktem już pierwszego dnia 2018 roku po uprzednim ogłoszeniu 27 grudnia 2017, Holender dołączył do „Czerwonych” za 78,8 mln €, co czyni ten transfer drugim transferem okienka i jednocześnie najdroższym transferem obrońcy w historii! Spłaci się? Już właściwie zaczął się spłacać, a także przypodobał się kibicom klubu z czerwonej części Merseyside, bo w 3 rundzie FA Cup strzelił zwycięską bramkę dającą awans do 4 rundy Liverpoolowi! Na pewno drużyna zyska jakości, bo Holender może tylko wzmocnić dość dziurawą ostatnimi czasy defensywę The Reds. Jeżeli również będzie sprawdzał się w działaniach ofensywnych, to kto wie, gdzie drużyna Jurgena Kloppa zajdzie, może nawet wejdzie na podium Premier League! Nie, tym razem o mistrzostwo nie powalczą (i Gerrard się nie poślizgnie!..a nie, on na emeryturze), bo Man City raczej już je chyba klepnął.  Jest ogólnie na to szansa, jeżeli tylko Chelsea znowu się potknie. Ale to jeszcze z 4 miesiące do końca sezonu, więc spoko loko, zobaczymy, jak będzie. A Van Dijk może znajdzie szpachlę i zaprawę, aby załatać dziury!

Przez ostatnie parę miesięcy dochodziło do głosów, że  Diego Costa czuje się coraz gorzej w Chelsea, bo trener Conte w drugiej połowie sezonu traktował go bardziej jako zmiennika, czy też członka „drugiego garnituru”.  Dochodziło nawet do takich informacji, że Hiszpan (choć i tak z tyłu głowy wiesz, że to Brazylijczyk!) poleci do Chin, do Milanu, albo powróci tam, skąd przybył, czyli do Atletico Madryt, bo miał taki kaprys. No i cóż, powrócił! 21 września Chelsea ogłosiła, że w zimowym okienku Costa powróci do Hiszpanii. Koszt transferu powrotnego na Estadio Vincente…przepraszam, Wanda Metropolitano to jedyne 66 milionów €. No i jak to Diego Costa, musiał wrócić z przytupem! Strzelił gola w pucharze, a potem w lidze także strzelił gola, dostał żółtą kartkę za celebrację, a wcześniej pokazał zadziora i faulował na żółtko. Także dostał czerwo i mógł świętować pierwszego gola w La Lidze w szatni! No więc widzicie, brakowało Diego Coście gry w piłkę, co zaowocowało tym rozładowaniem się na boisku, emocjonalnie i bramkowo. Na pewno to jeszcze zaowocuje w następnych spotkaniach, a będzie on bardzo potrzebny Atletico, obok Griezmanna, Gameiro i wielu innych piłkarzy.

Przez ostatnie parę miesięcy czytaliśmy, że Robert Lewandowski nie ma jakiegoś zmiennika, że musi cały czas grać, grać i jeszcze raz grać. Bayern zdecydował się na sprawienie prezentu i sprowadził swojego wychowanka Sandro Wagnera za 13 milionów €. Na pewno to jest dobry transfer, bo Robert zostanie z lekka odciążony. Ale z drugiej strony, zmiennikiem trzydziestolatka będzie trzydziestojednolatek. Niby równo, ale jednak byłby potrzebny ktoś ciut młodszy, ktoś, kto potem mógłby zastąpić RL9 w Bayernie, gdy on by odszedł. Może to przykrywka przed jakimiś działaniami Bawarczyków, może nie, może zwykły manewr odciążający Polaka, no bo przecież Mistrzostwa Świata w tym roku! Zobaczymy, czy ten manewr wyjdzie Polakowi na zdrowie.

Skoro już tak latamy po Liverpoolu, to odwiedźmy niebieską stronę miasta, gdzie to Ross Barkley był coraz bliżej pożegnania z zespołem i swojego przejścia do Chelsea. Już pomijam fakt, że Chelsea ma świetnych środkowych pomocników, Bakayoko, Kante, Hazard, Fabregas. Barkley ostatecznie dołączył do The Blues, koszt jego transferu to tylko 16,9 mln €, 8 milionów mniej od jego wartości rynkowej! I tak się w sumie zastanawiam, po co im kolejny transfer pomocnika, w dodatku, ofensywnego. Mają wiele gwiazd, mają Bakayoko, już o tym Kante nie wspominając. Po co im Ross Barkley? Z jednej strony, okej, skuteczność trzeba zwiększyć, aby walczyć o majstra (już po ptokach), ale patrząc z drugiej – nie wiem, czy jest jakiś sens. Może to dla odciążenia największych gwiazd Barkley został ściągnięty do Chelsea – coś w stylu Wagnera za Lewandowskiego. Zobaczymy, czy pokaże równie dobrą grę, co w Evertonie, który obecnie w lidze spisuje się nadwyraz słabo. Aha, jego transfer jest badany przez policję w Merseyside, bo mogło dojść do oszustw. Robi się gorąco!

No i tym akcentem kończy się 229, ćwierćfinałowy odcinek Sportlighta. Bezproblemowo awansujemy do półfinału, który już w przyszłym tygodniu, a w komentarzach możecie pisać o Waszych przewidywaniach transferowych. Trzymajcie się i do zobaczenia!

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on PinterestPrint this pageEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *