Czeski rząd uchwalił nową ustawę medialną. Koniec z abonamentem, możliwy strajk w mediach publicznych

  • Radio
  • Telewizja
Autor: rafs

Czeski rząd Andreja Babisza uchwalił zmiany w ustawie medialnej. Ma ona znieść opłaty abonamentowe. Media publiczne wieszczą atak na media publiczne rządzących z ANO.

W poniedziałek, 15 czerwca rząd uchwalił zmiany w ustawie medialnej. Znosi ona opłatę abonamentową na media publiczne. Jeżeli uchwali ją parlament (Izba Poselska i Senat), Czeska Telewizja i Czeskie Radio będą finansowane z budżetu państwa. Według ministra kultury Oto Klempířa z Partii Kierowców, telewizja publiczna ma otrzymać 5,74 miliarda koron, a radio nieco ponad 2 miliardy.

Kwoty są niższe o odpowiednio miliard i 400 milionów względem poprzedniego roku. Premier Czech Andrej Babisz zapytany o zagrożenie dla niezależności mediów na konferencji prasowej powiedział, że chcą, aby media publiczne dzięki tej ustawie oszczędzały pieniądze, bo obecnie tego nie robią, a on sam nie ma nic przeciwko nim, bo do nich nie chodzi. 

Czeska Telewizja: możliwe cięcia

Natychmiast do uchwalonych zmian odniosła się w swoim komunikacie prasowym Czeska Telewizja. Według szefa telewizji, Hynka Chudárka, propozycja jest szokująca i jest cofnięciem się do 2024 roku, gdy proponowano zmiany w podobnym kształcie. W opublikowanym komunikacie nadawca zwraca uwagę na to, że obniżkę pieniędzy na media nie da się zrekompensować oszczędnościami operacyjnymi.

Cięcia mogą mieć wpływ na produkcję różnych programów, w tym sportowych i informacyjnych, a także na nadawanie programów zagranicznych, regionalnych oraz na wspieranie czeskiego kina. Również mogłoby mieć to wpływ co do budowy nowego kompleksu dla programów informacyjnych na Kavci hory w Pradze czy nowego budynku ośrodka regionalnego w Ostrawie. Jednocześnie nadawca jest zwolennikiem dotychczasowych opłat abonamentowych jak sprawdzony model finansowania mediów publicznych.

Strajk ostrzegawczy w poniedziałek, 22 czerwca

W poniedziałek, 22 czerwca dojdzie do jednodniowego strajku ostrzegawczego. Ogłosiła go pracownicza inicjatywa telewizji i radia publicznego „Verejnopravne!”. W telewizji doświadczą go widzowie wszystkich kanałów oprócz kanału dla dzieci.  Dotknie ona strony internetowe, media społecznościowe, iVysilani oraz teletekst. Pracownicy spotkają się także na proteście między 12:00 a 13:00 przed siedzibą programów informacyjnych.

W radiu kanały ogólnoczeskie, regionalne i cyfrowe wiele razy w ciągu dnia będą nadawały wspólny program z wyłączeniem radia dla dzieci (Junior). Liczne audycje nie będą wyglądały tak, jak powinny, a strajk symbolicznie ma poprzeć orkiestra symfoniczna nadawcy.

To pierwszy tak poważny protest w czeskich mediach publicznych. Ostatni miał miejsce w Czeskiej Telewizji na przełomie 2000 i 2001 roku.  Dotyczył on obsadzenia Jirzim Hodaczem, partyjnym nominatem szefostwa mediów. Sprawa dotyczyła także programów informacyjnych, których szefową została Jana Bobosikova. To spowodowało, że przez kilkanaście dni nadawano równolegle programy informacyjne tworzone przez różne redakcje, zarówno z Kavci Hory, jak i z innych lokalizacji najmowanych przez Bobosikovą. Strajk zakończył się po odejściu Hodacza i Bobosikovej oraz po podpisaniu porozumienia z nowym szefem Czeskiej Telewizji.