Hamilton z szansą na przebicie Schumachera, Liga Mistrzów gra dalej, El Clasico

rafs

W tym Sportlighcie Formuła 1 w Portugalii, druga kolejka Ligi Mistrzów, nie zabraknie także El Clasico na Camp Nou.

Sporty motorowe, Formuła 1: Grand Prix Portugalii (treningi: piątek, 11:55 i 15:55, sobota 11:55 w Eleven Sports 1, kwalifikacje: sobota 15:00 w Eleven Sports 2, wyścig: niedziela 14:10 w Eleven Sports 1)

fot. Mercedes-AMG F1

Hamilton z szansą na wygraną numer 92! Formuła 1 wraca po 24 latach do Portugalii. Tym razem nie na torze Estoril, lecz w Portimao będą ścigać się najszybsi kierowcy świata. Portimao do tej pory gościło jedynie testy przedsezonowe, ale w 2009 i 2011 roku na torze pojawili się uczestnicy serii GP2, czyli przedsionka głównej serii aut jednomiejscowych.

Ostatnie Grand Prix Portugalii wygrał w 1996 roku na Estoril Jacques Villeneuve, a podium uzupełnili Damon Hill – zespołowy kolega Kanadyjczyka z Williamsa i Michael Schumacher z Ferrari. Była to przedostatnia runda sezonu i przed finałem na japońskiej Suzuce w walce o tytuł pozostawali kierowcy Williamsa. Lepszy okazał się Hill, który wygrał wyścig, a Villeneuve go nie ukończył.

W Portugalii w 2020 roku losy mistrzostwa nie są jeszcze przesądzone, natomiast przewaga Hamiltona w klasyfikacji uprawnia stwierdzać, że Brytyjczyk zbliża się do siódmego tytułu. Jeżeli w Portugalii pojedzie dobrze i wygra wyścig, będzie to wygrana numer 92, czym przebije osiągnięcie Michaela Schumachera, które wyrównał dwa tygodnie temu w Niemczech. Fani na pewno będą dopatrywać się walki ze strony Valtteriego Bottasa i Maxa Verstappena. Również mocne może być Renault, choć Racing Point w ostatnim wyścigu pokazał, że nie odpuści walki o podium klasyfikacji generalnej.

Piłka nożna, La Liga Santander, mecz FC Barcelona vs. Real Madryt (sobota, 15:55 w Eleven Sports 1 i Canal+ Premium)

Stadion FC Barcelona
fot. Pixabay / Iwan Bettschen

Pierwsze El Clasico podczas pandemii. Bez kibiców na Camp Nou FC Barcelona podejmie Real Madryt, który ostatnio nie ma najlepszej passy. Można tak pisać, bo zespół przegrał po bardzo słabym meczu z beniaminkiem Cadiz 0:1, a w środę w Lidze Mistrzów uległ także na swoim stadionie Szachtarowi Donieck 2:3, mimo że po pierwszej połowie było 0:3 dla ukraińskiej drużyny. Jest to wielki sukces mistrza Ukrainy, który już kiedyś pokazywał, że może walczyć z najlepszymi. Szczególnie że tej wygranej dokonał drugi skład tej drużyny.

Real i Zidane są w złej sytuacji, a ratowanie punktów w El Clasico może być niezwykle ważne. W ligowej tabeli Barcę i Real dzielą 3 punkty, jednak to Barca ma lepszy bilans bramkowy i jej wygrana może sprawić, że będzie wyżej niż „Królewscy”. „Blaugrana” w ostatnim meczu Ligi Mistrzów zagrała na swoim poziomie, wygrywając 5:1 z węgierskim Ferencvarosem, a bramki strzelił zarówno Leo Messi, jak i Ansu Fati. Choć w meczu z takim rywalem to był obowiązek. W lidze jednak nie jest tak różowo, bo ostatnie dwa spotkania to remis i porażka. Ta druga miała miejsce z Getafe, przegrali tak jak Real – 0:1. Trudno wskazać faworyta, może tak być, że nie będzie to zachwycające spotkanie, a całość zakończy się podziałem punktów. Taka jest teraz dyspozycja obu drużyn.

Piłka nożna, Liga Mistrzów UEFA, mecz 2. kolejki fazy grupowej Juventus FC vs. FC Barcelona (środa, 20:55 w TVP1 i Polsacie Sport Premium 1)

fot. Getty Images

Pojedynek na szczycie grupy G! Juventus na swoim stadionie podejmie FC Barcelonę, która będzie po rozegraniu El Clasico. Ten mecz miał być starciem gigantów, na boisku mieli być Cristiano Ronaldo i Leo Messi. Miał to być mecz, w którym obaj zawodnicy spotkają się po latach przerwy. Miał, bo nie spotkają się, a na boisko co najwyżej wyjdzie tylko Argentyńczyk. U CR7 kolejny test na obecność koronawirusa był pozytywny, co przekreśla szansę na to, by mógł zagrać w środowym spotkaniu.

Nie zmienia to faktu, że mecz Juve i Barcy będzie hitem drugiej kolejki spotkań Champions League. Obie drużyny w pierwszych spotkaniach zaprezentowały się świetnie, Barcelona pokonała 5:1 Ferencvaros, a Juventus pokonał Dynamo Kijów 2:0, a Wojciech Szczęsny zachował czyste konto. Zagrożeniem dla Barcy może być Alvaro Morata, który popisał się świetną dyspozycją w tamtym spotkaniu, strzelając dwie bramki. Hiszpan był zapracowany, co też widać w rozgrywkach Serie A. W meczu z Crotone jego bramka dała remis. Juventusowi wiedzie się mocno przeciętnie, o czym świadczą dwie wygrane i tyle samo remisów. Odbudowa jest możliwa, jednak najpierw trzeba zagrać w Lidze Mistrzów, choć raczej awans do 1/8 finału jest pewny, patrząc na skład grupy.