Formuła 1 w Bahrajnie, wielki mecz na Old Trafford, derby Londynu

rafs

W tym Sportlighcie Formuła 1 w Bahrajnie, derby Londynu, a także ważne starcie w Lidze Mistrzów o awans do najlepszej 16.

Sporty motorowe, Formuła 1: Grand Prix Bahrajnu (treningi: piątek 12:00 i 16:00, sobota 12:00, kwalifikacje 15:00, wyścig: niedziela 15:10 w Eleven Sports 1, kwalifikacje i wyścig dostępne także w jakości 4K w sieci Orange)

fot. Mercedes-AMG F1

Trzy wyścigi do końca sezonu Formuły 1. Lewis Hamilton zapewnił już sobie siódmy tytuł mistrzowski, pokazując kunszt jazdy i wygrywając Grand Prix Turcji na torze w Stambule. Był to szalenie ciekawy wyścig, o czym świadczy fakt, że drugi był na mecie Sergio Perez, a trzeci Sebastian Vettel, który wykorzystał błąd Charlesa Leclerca w ostatnim sektorze ostatniego okrążenia wyścigu.

Monakijczyk w Bahrajnie będzie się starał naprawić błędy, oczywiście o ile mu jego Ferrari na to pozwoli. Na pewno Sebastian Vettel też będzie szukał nadziei na to, by dobrze zaprezentować się w Bahrajnie w jednym z ostatnich wyścigów w barwach Scuderii. Czterokrotny mistrz świata triumfował na tym torze cztery razy – w 2012, 2013, 2017 i 2018 roku. Każdej wygranej należy się uwaga, bo Vettel dysponował w tych sezonach autami zdolnymi walczyć o mistrzowskie tytuły, jednak w 2017 i 2018 przez własne, głupie błędy nie udało mu się tych szans przemienić w nie.

Kto faworytem rundy w Bahrajnie? Mercedes. Który? Ten z numerem 44, czyli Hamiltona. Brytyjczyka może zatrzymać tylko Valtteri Bottas, ale pojawienie się Maxa Verstappena w tej układance nie jest wykluczone, o ile Honda na torze silnikowym, jakim jest Bahrain International Circuit da im szanse na dobry wynik.

Piłka nożna, Premier League: mecz Chelsea FC vs. Tottenham Hotspur FC (niedziela, 17:25 w Canal+Sport)

fot. Getty Images

Derby Londynu. Istotny moment, bo obie drużyny dzielą dwa punkty w lidze. Liderem jest Tottenham Hotspur mający 20 punktów, a trzecia jest Chelsea. Ostatnie mecze są jednak lepsze dla tej pierwszej drużyny, która wygrała 4 z 5 spotkań, notując serię 4 zwycięstw z rzędu. Chelsea ma 3 wygrane z rzędu, wcześniej odnotowała dwa remisy. Tyle samo punktów tracą do Liverpoolu, który w tej kolejce podejmuje słabiutkie Brighton, więc ich wygrana wydaje się być formalnością. To wydawało się także pewne w Lidze Mistrzów i przy meczu z Atalantą, który „The Reds” przegrali 0:2. Spotkanie Tottenhamu z Chelsea będzie meczem walki, nie można wskazać jednoznacznego faworyta. Gra będzie zacięta, stąd warto włączyć w niedzielny wieczór to spotkanie.

Piłka nożna, Liga Mistrzów UEFA, mecz Manchester United vs. Paris Saint-Germain (środa, 20:55 w TVP1 i w Polsacie Sport Premium 1, skróty o 22:55 w TVP Sport)

fot. GEOFF CADDICK/Getty Images

Mecz na szczycie grupy H na Old Trafford. Spotkanie kluczowe dla piłkarzy Ole Gunnara Solskjaera. Jeżeli uda im się wygrać to spotkanie co najmniej zremisować, zapewnią sobie awans do 1/16 finału Ligi Europy. Sprawa wygląda ciekawiej, jeśli wygrają – wtedy Manchester United awansuje do 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Piłkarze tej drużyny wygrali trzy spotkania i jedno, ze stambulskim Basaksehir, przegrali. Porażkę udało się jednak zrekompensować triumfem w zeszłą środę nad tą samą drużyną, a było to imponujące 4:1. Wygrana PSG nad RB Lipsk była mało imponująca, jednak szacunek należy się za to, że udało się utrzymać pozytywny wynik przez długi czas. Neymar w 11. minucie wykorzystał rzut karny, a PSG udało się dojechać z tym wynikiem do końca meczu. RB Lipsk nie ułatwiało im zadania, byli lepsi w posiadaniu piłki i liczbie oddanych strzałów, jednak żadna z posłanych przez nich piłek nie znalazła się w siatce.

Mocne PSG w formacji defensywnej może być sporym problemem dla Manchesteru United, który lubi wykorzystywać wolne przestrzenie do kreowania akcji ofensywnych. Szczególnie je lubi wykorzystywać Bruno Fernandes, który popisał się świetną grą z Istanbul Basaksehir. To on może być najjaśniejszym punktem w meczu z PSG. A mecze z drużyna z Parc des Princes to emocje na najwyższym poziomie.