W tym Sportlighcie FC Porto może zostać mistrzem Portugalii, również derbowe starcie w Premier League i decydujące starcie w półfinale Ligi Mistrzów UEFA.
Piłka nożna, Liga Portugal
Mecz FC Porto vs. FC Alverca (sobota, 21:25 w Eleven Sports 2).
FC Porto, klub Jana Bednarka, Jakuba Kiwiora i Oskara Pietuszewskiego staje przed szansą zapewnienia sobie mistrzostwa Portugalii po tym meczu na dwie kolejki przed końcem. Rywalem jest dziewiąta w tabeli drużyna Alverki, która walczy o ukończenie sezonu w górnej części tabeli. Gra w europejskich pucharach jest dla nich nierealna, jednak wciąż mają duże szanse na to, by powstrzymać Porto przed zapewnieniem tytułu po tej serii gier. Klub Polaków jest jednak faworytem meczu, stąd zapewnienie tytułu może stać się faktem po tym meczu.
Piłka nożna, Premier League
Mecz Manchester United vs. Liverpool FC (niedziela, 16:25 w Canal+Extra 1).
Ważne starcie w kontekście gry o trzecie miejsce w Premier League. Manchester United gra na Old Trafford o to, by odskoczyć na 6 punktów Liverpoolowi i być o krok bliżej trzeciego miejsca w lidze angielskiej. „The Reds” ostatnio mają dobrą serię trzech zwycięstw. Podopieczni Arne Slota wrócili na dobrą drogę w końcówce sezonu, stąd dalej mają wysokie szanse na to, by stanąć na podium ligi, potrzebują jednak wygranej w tym ważnym derbowym starciu.
Piłka nożna, Liga Mistrzów UEFA
Rewanżowy mecz półfinałowy Arsenal FC vs. Atletico Madryt (wtorek, 20:55 w TVP1, TVP Sport i Canal+Extra 1).
Rewanżowy półfinał Ligi Mistrzów UEFA zostanie rozegrany w Londynie. To tutaj fani poznają pierwszego finalistę tej edycji rozgrywek. Po starciu rozegranym w Madrycie nic nie jest pewne w kontekście awansu do ostatecznego meczu. Padł remis 1:1, a bramki padały z rzutów karnych. Dla Arsenalu przed przerwą strzelił Viktor Gyokeres, a dla Atleti Julian Alvarez. Arsenal staje przed szansą powrotu do finału po 20 latach przerwy. Atletico gra o pierwszy finał, ale po 10 latach przerwy. Oba kluby nie mają dobrych wspomnień – „Kanonierzy” przegrali z Barceloną 1:2 w meczu rozegranym na Stade de France, za to Atletico po meczu, w którym padł wynik 1:1 w rzutach karnych musiało uznać wyższość Realu Madryt.







