Boxing Day w Premier League, rusza Turniej Czterech Skoczni

rafs

Świąteczny Sportlight, a w nim: Boxing Day w Premier League oraz pierwszy konkurs 70. Turnieju Czterech Skoczni.

Piłka nożna, Premier League, mecz Liverpool FC vs. Leeds United – mecz przełożony

fot. YouTube LFC TV

Wicelider Premier League podejmuje na Anfield Leeds. Rywal Liverpoolu ma ogromne problemy w tym sezonie. Zajmują dopiero szesnaste miejsce, a najgorsze jest to, że mają serię trzech kolejnych spotkań z porażką. Liverpool z kolei wygrał cztery z pięciu ostatnich spotkań. W ostatnim meczu zremisowali z Tottenhamem 2:2. W dodatku mecz zakończyli w „10” po czerwonej kartce dla Andrew Robinsona. Jurgen Klopp musi szukać zastępcy na kolejne ligowe starcie. Jednak i bez niego drużyna z Anfield powinna sobie poradzić. Są faworytami tego spotkania. Leeds z kolei są potrzebne punkty. Kolejna ich strata mogłaby skutkować spadkiem do strefy spadku do Championship. A to na pewno nie jest na rękę Marcelo Bielsy i Mateuszowi Klichowi.

Aktualizacja: mecz został przełożony z powodu pandemii koronawirusa.

Piłka nożna, Premier League, mecz Aston Villa vs. Chelsea FC (niedziela, 18:25 w Canal+Sport)

fot. YT Chelsea TV

W następnym niedzielnym starciu Aston Villa z Mattym Cashem zagra z Chelsea. „The Blues” zajmują trzecie miejsce i tracą 3 pkt do Liverpoolu. Nie pomogło im w dogonieniu rywali także to, że dwa ostatnie mecze zakończyły się dla nich podziałem punktów z Evertonem i Wolverhampton. Wygrana w Pucharze Ligi Angielskiej z Brentford może ich podbudować prze tym starciem, zwłaszcza że wygrane i punkty są im potrzebne do utrzymania się w czubie ligi. Aston Villa goni czołową szóstkę, dającą grę w europejskich pucharach. Do Manchesteru United tracą 5, a do West Hamu 6 punktów. Rywale musieliby zacząć tracić punkty, by drużyna z Birmingham mogła walczyć o szóstkę. Polacy liczą na dobry występ Matty’ego Casha na prawej obronie i udział w bramce dla swojej drużyny.

Skoki narciarskie, Turniej Czterech Skoczni: konkurs w Oberstdorfie (środa, 16:30 w TVN i Eurosporcie 1, kwalifikacje: wtorek, 16:30 w Eurosporcie 1)

fot. YT FIS Ski Jumping

Rozpoczyna się 70. Turniej Czterech Skoczni. Turniej jubileuszowy, więc i nagrody wyższe niż zazwyczaj. Zwycięzca turnieju zabierze 100 tysięcy franków szwajcarskich. Jest to znaczny skok nagrody głównej względem ubiegłych lat. Jednak rywalizacja w całym turnieju odbędzie się bez udziału publiczności z uwagi na obostrzenia pandemiczne związane z Omikronem. Pierwszym konkursem będzie rywalizacja w Oberstdorfie. Tam, na Schattenbergschanze zawodnicy powalczą nie tylko o punkty Pucharu Świata, ale też o prowadzenie w wyścigu po Złotego Orła. Głównymi faworytami są Karl Geiger i Ryoyu Kobayashi.

Niemiec i Japończyk od kilku konkursów idą łeb w łeb. W Engelbergu w poprzedni weekend podzielili się zwycięstwami. W sobotę triumfował Geiger, a Kobayashi był drugi, by w niedzielę wygrał Kobayashi (także w kwalifikacjach!), a drugi był Geiger. Tak Japończyk odrobił do niego 20 pkt w Pucharze Świata, a teraz traci zaledwie 98 „oczek”. Forma Geigera dla Niemców jest bardzo ważna. Niemcy od 20 lat nie wygrali Turnieju Czterech Skoczni. Ryoyu za to poluje na kolejną wygraną w ciągu ostatnich 3 lat. W sezonie 18/19 wygrał turniej, triumfując we wszystkich konkursach turniejowych.

Polacy nadziei mogą upatrywać w formie Kamila Stocha, który jest, jak na razie, jedynym mocnym punktem polskiej kadry w tym sezonie. Polacy borykają się z problemami i nie wiadomo, czy ktoś oprócz Stocha wyróżni się w prestiżowej rywalizacji. Fani też mogą czekać na czarnego konia, który włączy się do walki z Geigerem i Kobayashim. Tym może być któryś Norweg, Lindvik lub Granerud, a nawet Szwajcar Killian Peier.