Historia platformy cyfrowej TVP – część pierwsza

Każde duże przedsiębiostwo posiada obiecujące projekty kosztujące masę zasobów, ale mogące w przyszłości wzmocnić pozycję firmy. Czasami się okazuje, że jednak rynek nie weryfikuje pomysłów i przedsiębiostwo zostaje bez zysku (jak na przykład Microsoft przez lata bezskutecznie walczący o pozycję na rynku smartfonów). Mało kto pamięta, że pewna polska spółka medialna także porwała się na rzekomo przyszłościowy projekt. Co najciekawsze, nikt nie poniósł odpowiedzialności za wszystkie błędy popełnione przy jego wdrożeniu!

Mowa oczywiście o platformie cyfrowej TVP. Ponieważ historia o niej zapomniała, przypomnę ją ja.

Początki

Historia tego projektu zaczęła się prawdopodobnie w 2004 roku. Nowy prezes Telewizji Polskiej, Jan Dworak, dążył do szeroko rozumianego odnowienia spółki. Jednocześnie na największym polskim nadawcy musiała robić wrażenie ekspansja Cyfrowego Polsatu. Ta platforma cyfrowa w szybkim czasie zdobywała rynek, oferując konkurencyjne ceny i przyzwoitą ofertę.

Telewizja Polska posiadała w tamtym czasie transponder na Eutelsacie W3A (pozycja 7° E), na którym realizowano dosyły sygnału np. dla sieci kablowych. Podjęto jednak decyzję o podpisaniu umowy z operatorem SES Astra na wynajem kolejnego transpondera (pozycja 19° E). Na początku emitowano tam TVP Kulturę i Polonię, a od 1 października 2005 roku zakodowane ówczesne kanały naziemne (TVP1, TVP2 i warszawska wersja TVP3). Dlaczego Astra? Wszystkie polskie stacje oraz platformy cyfrowe nadawały na satelitach Hot Bird o pozycji 13° E. Tej decyzji nigdy nie wytłumaczono, chociaż sądzę, że chodziło o cenę. Ponadto TVP wtedy prawdopodobnie nie miała realnych planów konkurowania z Cyfrowym Polsatem i Cyfrą+.

Kwiecień 2005 – za chwilę wystartuje TVP Kultura. Źródło: http://www.parabola.cz/clanky/1493/polske-kanaly-tv-polonia-a-tvp-kultura-na-satelitu-astra/

Prace nabierają tempa

Zmieniło się to nieco później. Bronisław Wildstein, następca Dworaka na stanowisku prezesa TVP, ogłosił w drugiej połowie 2006 roku decyzję o uruchomieniu własnej platformy cyfrowej. W tamtym czasie nie podzielono się szczegółami oferty. Z czasem zaczęły dochodzić informacje o dwóch pakietach: bezpłatnym ze stacjami naziemnymi oraz płatnym z bliżej nieokreśloną zawartością. Wiadomo, że Telewizja Polska organizowała kolejne przetargi np. na obsługę techniczną kodowania kanałów pakietu płatnego (zdecydowano się na system NDS-Videoguard wykorzystywany już wcześniej w kodowaniu dosyłów do kablówek).

W międzyczasie TVP współpracowała z istniejącymi platformami cyfrowymi w zakresie dystrybucji kanałów. Szczególnie dobrze układały się kontakty z ITI Neovision, operatorem telewizji N. Dystrybuowała ona na wyłączność TVP Sport i TVP HD. Jednocześnie przez dugie lata nieuregulowana została kwestia odbioru TVP1 i TVP2 w Cyfrowym Polsacie. Platforma cyfrowa pobierała sygnał z naziemnej telewizji analogowej, bez umowy z nadawcą. Sprawą zajmował się nawet Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Marcin Bochenek. Fot. dziennik.pl

W 2007 roku doszło do zmiany na stanowisku prezesa publicznego nadawcy: Bronisława Wildsteina zastąpił Andrzej Urbański. Kontynuował on prace nad platformą cyfrową TVP, o której dowiedzieliśmy się w 2008 roku nieco więcej. Miała zostać uruchomiona jesienią 2009 roku prawdopodobnie na satelicie Astra. Zastanawiano się nad sprzedażą dekoderów z dodatkowymi modułami do odbioru naziemnej telewizji cyfrowej. Marcin Bochenek (członek zarządu) roztaczał optymistyczną wizję przyszłości:

Widzę tam pakiet naszych kanałów, czyli kontent już istniejący i nowe kanały, pakiet kanałów w wysokiej rozdzielczości, najlepsze europejskie kanały tematyczne, stacje amerykańskie, sport na najwyższym poziomie, w tym kanały premium.

W odpowiedzi na pytanie, czy na rynku jest miejsce dla tylu platform, odpowiadam, że pewnie nie, ale nie wyobrażam sobie, dlaczego platforma największego na rynku nadawcy, jakim jest Telewizja Polska, miałaby okazać się klapą. Jestem przekonany, że jest ona raczej skazana na sukces.

Źródło: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/bochenek-platforma-tvp-jest-skazana-na-sukces

Także Instytut Globalizacji pozytywnie oceniał decyzję Telewizji Polskiej o konkurowaniu na rynku platform cyfrowych.

W przededniu trzęsienia ziemi

19 grudnia 2008 roku Andrzej Urbański został zawieszony na swoim stanowisku. Obowiązki prezesa zaczął pełnić Piotr Farfał. Od tego momentu zaczął się okres delikatnego ożywienia decyzyjnego Telewizji Polskiej, także w kontekście platformy cyfrowej – ale o tym w kolejnym artykule.